Spadł śnieg :) Super wrażenia z jazdy po białych dróżkach w lesie na Glinkach. Niezapomniany dźwięk pękających zamarzniętych kałuż, przez które zaliczyłem mają glebę, ale co tam :) Ukryte pułapki :)
Miała to być spokojna przejażdżka do Nowej Wsi, ale już na pierwszych kilometrach drogi na Piecki okazało się, iż pomimo, że od kilku dni jest temperatura powyżej zera, to droga to istne lodowisko, z wielkimi kałużami:
Dwa ślizgi boczne w kałuże szybko mnie zniechęciły do takiej jazdy, ale jakoś doczłapałem się ślimaczym tempem do Piecek:
Zmiana planów, tak nie można przecież jeździć. Wskoczyłem na szosę i pokręciłem do Chmielnik i z powrotem do Bydgoszczy także szosą.