Wczoraj wieczorem podczas zmiany opon strzeliły mi dwie szprychy w tylnim kole ... Wymieniłem je, ale dziś musiałem pojechać do serwisu, by mi ładnie wycentrowali. Spokojnie do domu i pakowanie się, jutro ruszam do Złotego Stoku !!
Po pracy udałem się po zakupy - pedały SPD poszły na reklamcję (coś stukają), a moje stare mają duże luzy. Nie chce, żeby w Złotym Stoku się rozwaliły. Kupiłem standard 520, potem przełoże je do zimówko/szosówki :) Po zakupach 4 kułeczka na Reja + zwiedzanie okolicznego lasu. Kurcze, co za tereny - miodzio. Można się tu zgubić i odnaleźć w zupełnie innych terenach. Długie podjazdy, szybkie zjazdy, korzenie :)
Po pracy skoczyłem na Reja i tam 6 okrążeń. Podjazdy robiłem na blacie i 5 z tyły. Trening wytrzymałościowo-siłowy + skoki interwałowe na płaskich odcinach.
Gdańsk Bike Tour. Postanowiłem dojechać na Abrahama rowerem jako forma rozgrzewki i wyszło 15km. Zarejestrowałem się (bez opłat!!) i chciałem zrobić rekonesans trasy, bo w tygodniu nie miałem na to czasu :( Ruszyłem za dziewczynami kat 18-30 i na pierwszym zjeździe doszło do karambolu. Dwie dziewczyny zderzyły się i poturbowały. Pomogałem jednej do czasu przybycia pomocy medycznej. Trasa wymagająca kondycyjnie (3 mocne podjazdy na pętli), technicznie łatwa (tylko jeden zjazd po lekkich korzeniach) - ale jeśli ja go brałem prawie na pełnej prędkości :) Na innych szybkich zjazdach rozpędzałem się do 58 km/h, więc było szybko.
WYNIKI: Dystans - 4x3.5 km Czas - 45:39 M(30-45) - 15/36