Do pracy. Wracając jazda ze zwiększoną kadencją - trening szybkość. Następnie wypad do lasu, tu trenowanie wytrzymałości w strefie tlenowej na dość płaskiej trasie. Śnieg i koleiny dodatkowo dołożyły do tego ćwiczenie umiejśtności technicznych.
Glinki Bike Extreme. Dziś pojawiło się 11 bikerów, którym nie dokuczał kilkustopniowy mróz. Świeży śnieg dawał wiele frajdy z jazdy, ale czasami pod śniegiem czaiły się korzenie i koleiny, które spowodowały klilka niegroźnych upadków.
Na starcie pojawił sie dziennikarz Pomorskiej, który pstryknoł nam kilka zdjęć: http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/gallery?Site=PO&Date=20100103&Category=GALERIA&ArtNo=996068169&Ref=PH&Params=Itemnr=5
* Trundność 4.5/10
* W strefach: I [103-132] - 35% II [ 132-150] - 44% III [150-188] - 20%
Nie wytrzymałem kilkudnowej przerwy od roweru i wyskoczyłem wieczorem pośmigać po lesie. Później jeszcze ćwieczenie kontrolowanych poślizgów na lodzie i śniegu.
Lodowisko !! Na 3 zakręcie po wyjechaniu spod domu, leżałem na boku. Na taki lód to tylko łyżwy. Koło pracy prawie znowu bym zaliczył glębę, ale podparłem się nogą i wyszedłem z opresji. Po pracy niespodzianka, złapana pana, wymiana dętki na mrozie :(