Ostatni dzień w Austrii, więc wygospodarowałem czas na ciekawą trasę. Wykorzystując mapę szlaków rowerowych okolic Zell Am See 700m npm, znalazłem ciekawą trasę MTB-17a i górę Hundstein położonej na 2117m npm. Co ciekawe trasa liczyła 14,7 km (do góry) a miała aż 1370m różnicy poziomów!
Początkowo trasa wiła się asfaltem, ale kąt nachylenia dawał się we znaki. Dodatkowo słońce na otwartym terenie, wylewało zemnie siódme poty :) Po kilkuset metrach, ok 1000m npm, droga przeszła w szuter, a później w dość spore kamienie, które znacznie utrudniały jazdę w górę:
Niesamowite widoki na jezioro i miasteczko Zell Am See: Dalej w górę szlakiem MTB :)
Ostanie kilometry to już niesamowite widoki, wąskie single tracki przy krawędzi zbocza góry:
Na szczycie. Hundstein - 2117m npm zdobyte !!
Wjazd zajął mi ok 2,5h ale za to zjazd (ok 20min ) to już niesamowite przeżycie, które na pewno zapamiętam latami :) Jak na razie tą trasę mogę porównać jedynie do trasy maratonu Skandii w Bielawie, pewnie przez ten pierwszy 10km podjazd i potem długie zjazdy szutrem - Pure MTB !!
Uphill z Zell am See [700 mnpm] na Areitalm [1300 mnpm]. Początkowo krętym asfaltem, nachylenie się zwiększało. Następnie ścieżka przechodziła w żużel z małymi kamyczkami.
Ścieżka momentami prowadzi~ła blisko skarpy:
Widok na dolinę Zell Am See/Kaprun:
W pewnym momencie ścieżka się urywa i musiałem się wrócić, gdzie do celu dotarłem pieszą ścieżką:
Widok na zaśnieżona szczyty Alp z góry Areialm:
Niepozornie wyglądająca góra Areialm z dystansu:
Podczas zjazdu bardzo szybko złapałem kapcia, a że był to rower z wypożyczalni nie miałem zapasowej dętki i pompki - schodzenie w dół zamiast szybkiego zjazdu :( wrrrrr
Wycieczka nad Zalew Koronowski. Myślecinek > Niemcz > Żołędowo > Samociążek > Koronowo > Sokole Kuźnica i powrót tą samą trasą. Pogoda pyszna, słońce czasami trochę za mocno grzało, ale lepsze to niż deszcz :)
Do pracy, a pozniej wycieczka - Strzelce Tour. Z pracy do Myslecinka i tam przez Zamczysko do Fordonu. Nastepnie skierowalem sie Jaruzyn (podjazd), Strzelce Gorne, zjazd do Strzelec Dolnych, gdzie skierowalem sie na Trzesacz (wjazd). Potem powrot do Jaruzyna, gdzie zmienilem troche trase i wrocile przez Zoledowo, Niemcz do Myslecinka i do domku. Wialo dzisiaj. Pol trasy pod wiatr, a czesc, powrot z wiatrem :)