Niedzielne spotkanie 6 zapaleńców jazdy po śniegu i w trudnych warunkach. W lesie dużo śniegu, więc pojechaliśmy Dąbrową nad jezioro w Pieckach, gdzie spotkaliśmy Klub Morsa, w tym mojego kolege z pracy Tomka. Jazda rowerami po zamarzniętym jeziorze, bezcenna :)
Wyjazd do Torunia, by dopingować naszym w Półmaratonie Biegowym. Wraz ze Smokiem i Danielem wyruszyliśmy spod mostu na Wiśle w Toruniu. Pierwsza część trasy pod wiatr i po zmianaach jakoś szło - mały kryzys mnie nie ominoł, ale po namowach Piotra pojechałem dalej. Powrót to popis mocy Smoka, który przez całą trasę powrotną prowadził, a prędkość średnia nie schodziła poniżej 32km/h. I tak to pękło 100km w mroźną grudniową niedzielę (-5 C).
Glinki Bike Extreme. Pierwszy śnieg i temperatura ok zera stopni, ale ekipa 12 osób pojawiła się jak co tydzień koło Kauflanda. Tempo średnie, ale teren miejscami wymagający - szczególnie początkowy single track bardzo cieszył.