Złe opony, Crossmarki spowodowały, iż ślizgałem się jak na lodowisku. Ponadto techniczna trasa nie przypasowała mi i ogólny brak sił spowodował kiepski wynik.
Pierwszy maraton w górach ! Obawiałem się czy dam radę tym długim podjazdom i szybkim zjazdom, ale na trasie okazało się, że daje radę i podjazdy wchodziły mi spokojnie. Trzymałem swoje tempo, bez szarpania i ostrych pościgów, trzymając siły na końcówkę. Na ostatnich kilometrach na asfalcie po zmianach uciekłem goniącej mnie grupce i na finishowym podjeździe pod Łysą Górę walczyłem łokieć w łokieć w jednym kolegą nr. 43, ale na ostatnim zakręcie mnie wyprzedził i finishował przede mną.
Skandia MTB - Chodzież. Nauczony zeszłotygodniowym startem w Murowanej Goślinie, zacząłem spokojnie, może nawet za spokojnie. Kupa piachu, którego nawet miałem okazję spróbować podczas lądowania po OTB :) Przez pare km ładnie jechałem po zmianach z pewną dziewczyną z numerem 287, szkoda że tak krótko, bo można by dobre tempo utrzymać. WYNIK: 3:01:41 OPEN 166/331 M2 57/90
Powerade MTB Marathon - Murowana Goślina -> jednym słowem - plaża. Więcej piasku to widziałem tylko nad morzem. Źle rozłożyłem siły, do połowy trzymałem zbyt szybkie tempo, co następnie zemściło przy końcówce, gdzie interwałowe podjazdy/zjazdy odebrały resztkę sił. Ale i tak wynik nie najgorszy:
Skadnia MTB Maraton w Chodzieży. Mój pierwszy maraton i na pewno nie ostatni :) Klimat zawodów super, trasa bardzo ciekawa i miejscami bardzo wymagająca. Max speed 51,5 km/h.