Przez przypadek trafiłem na Singletrack na Witomińskim lesie i się zaczęło. Super zjazdy, kręte z korzeniami, kilka mocnych podjazdów, można się nawet zgubić. Jeden ze zjazdów trudny, ale pokonałem go dwukrotnie, prawą stroną, lewą z dużymi korzenami jeszcze nie teraz. Później zrobiłem jeszcze 30min interwału w terenien na pętli szlak czarny-czerwony-niebieski. Jedno kółko 9 min.
Glinki Bike Extreme. Świetna pogoda, temp ok 9 - 10 stopni i dobra ekipka. Dobry wypad podczas jesiennego uspokojenia po treningach. Przy końcu jeszcze była siła i trochę pociągnołem grupkę na Dąbrowie i nawet starałem się uciec, ale niestety Smok mnie dogonił :) Ale i tak warto ćwiczyć tego typu manewry, przydają się na zawodach.