Klasyka gatunku :) Długie podjazdy, kamieniste zjazdy i na koniec 8km zjazd szerokimi ścieżkami. Niestety źle rozłożyłem siły i na mecie jeszcze miałałem dużo sił - nawet by jechać dodatkowe 40knm Giga. Czasami tak jest, jak się czyta mapę przed zawodami, ale też i forma lepsza niż rok temu. W Karpaczu dam z siebie 100% i wynik na pewno wyjdzie lepszy.
WYNIKI: Dystans - 40 km 1560m różnicy poziomów Czas - 2:59:18 Open - 249/512 M3 - 89/200
Wczoraj wieczorem podczas zmiany opon strzeliły mi dwie szprychy w tylnim kole ... Wymieniłem je, ale dziś musiałem pojechać do serwisu, by mi ładnie wycentrowali. Spokojnie do domu i pakowanie się, jutro ruszam do Złotego Stoku !!
Po pracy udałem się po zakupy - pedały SPD poszły na reklamcję (coś stukają), a moje stare mają duże luzy. Nie chce, żeby w Złotym Stoku się rozwaliły. Kupiłem standard 520, potem przełoże je do zimówko/szosówki :) Po zakupach 4 kułeczka na Reja + zwiedzanie okolicznego lasu. Kurcze, co za tereny - miodzio. Można się tu zgubić i odnaleźć w zupełnie innych terenach. Długie podjazdy, szybkie zjazdy, korzenie :)
Po pracy skoczyłem na Reja i tam 6 okrążeń. Podjazdy robiłem na blacie i 5 z tyły. Trening wytrzymałościowo-siłowy + skoki interwałowe na płaskich odcinach.