Gdańsk Bike Tour. Postanowiłem dojechać na Abrahama rowerem jako forma rozgrzewki i wyszło 15km. Zarejestrowałem się (bez opłat!!) i chciałem zrobić rekonesans trasy, bo w tygodniu nie miałem na to czasu :( Ruszyłem za dziewczynami kat 18-30 i na pierwszym zjeździe doszło do karambolu. Dwie dziewczyny zderzyły się i poturbowały. Pomogałem jednej do czasu przybycia pomocy medycznej. Trasa wymagająca kondycyjnie (3 mocne podjazdy na pętli), technicznie łatwa (tylko jeden zjazd po lekkich korzeniach) - ale jeśli ja go brałem prawie na pełnej prędkości :) Na innych szybkich zjazdach rozpędzałem się do 58 km/h, więc było szybko.
WYNIKI: Dystans - 4x3.5 km Czas - 45:39 M(30-45) - 15/36
Przez przypadek trafiłem na Singletrack na Witomińskim lesie i się zaczęło. Super zjazdy, kręte z korzeniami, kilka mocnych podjazdów, można się nawet zgubić. Jeden ze zjazdów trudny, ale pokonałem go dwukrotnie, prawą stroną, lewą z dużymi korzenami jeszcze nie teraz. Później zrobiłem jeszcze 30min interwału w terenien na pętli szlak czarny-czerwony-niebieski. Jedno kółko 9 min.
Pierwszy start u GG w tym roku i pierwszy pod sztandarem Bydzia Power Bike Team. Za zeszły rok wywalczyłem sobie 4 sektor. Na początku chyba trochę za mało cisnąłem - trzeba było iść w trupa. W piaskownicy nie zauważyłem i pojechałem prawą stroną, przez co utknąłem i dawałem z buta. Potem to już tylko piach, trzymanie równego tempa. Na Dziewiczej Górze można się było zmęczyć, na szczęście siły jeszcze były. Później niestety tych sił zabrakło i ostatnie 10km to już niestety walka. Ogólnie dobrze mi się jechało, a wynik zadowalający.
WYNIKI: Dystans - 68 km 540m różnicy poziomów Czas - 2:58:31 Open - 201/563 M3 - 69/170