Rano przed pracą tempówka M1, a po południu spoktałem się z Rafałem na Reja i tam trochę pośmigaliśmy. Nawet nie zauważyłem kiedy na liczniku już miałem 80km, a póżniej powrót i strzeliło 90 :)
Śmiganie ze Sławkiem po sopockich lasach. 2x Łysa Góra, super długi single track, a później jeszcze trochę po lesie w Witominie - czarny, czerwony i niebieski.
Zerwałem się dziś o 6, by przed pracą pośmigać. Wybrałem traskę wzdłuż morza. Trochę wiało, ale spokojnie. Chciałem dojechać do portu w Gdańsku i zobczyć pomnik na Westerplatte z drugiego brzegu, ale niestety czasu brakło i trzeba było zabierać się do pracy. Po pracy na spinning. Miało być 2h, ale wyszło tylko 1h, bo okazało się, że instalacja elektryczna zaczyna się kopcić i zamkneli klub :( Mam niedosyt :(