Po wakacyjnym wyjeździe powrót na rower. Nie czułem się dziś zbyt dobrze, zmęczenie po wczorajszej 16h jeździe samochodem dziś wychodziło. Odebrałem rower z serwisu i trochę pokręciłem po lesie i mieście. Niestety napęd coś szfankuje - jutro trzeba się tym zająć.
Z Locarno (200 m npm) na Monte Bre ( ok. 1000 m npm) wijącym się asfaltem. Lubie takie długie podjazdy. Na wypożyczonym rowerze, bez spd, ale jechało mi się całkiem nieźle. Monte Bre zdobyte, a zjazd ... miodzio