Lodowisko !! Na 3 zakręcie po wyjechaniu spod domu, leżałem na boku. Na taki lód to tylko łyżwy. Koło pracy prawie znowu bym zaliczył glębę, ale podparłem się nogą i wyszedłem z opresji. Po pracy niespodzianka, złapana pana, wymiana dętki na mrozie :(
Glinki Bike Extreme, czyli extreme zimno -15C. Załoga w liczbie 6 odważnych zawodników pojawiło się koło Kauflaunda o 11. Spokojne tempo, bo przy takiej pogodzie nie ma co ostro śmigać, nie ma czasu na chorobę, trzeba jeździć :)
Rano pojechałem na Dolinę Śmierci, gdzie przez Myślęcinek dojechałem do pracy. Było ok -1C a palce mi zdrętwiały. Chyba czas założyć podwójne rękawiczki i kupić kominiarkę, bo zapowiadają mróz -10C za dwa dni.