Suzuki MTB Marathon - Kraków
Sobota, 28 sierpnia 2010
· Komentarze(0)
Kategoria Zawody
Miało być Giga, ale ja zobaczyłem prognozę pogody to szybko zmieniłem na mega. Wiedziałem, że będzie masakra i nie się nie myliłem. Dużo błota, bardzo dużo błota i to takiego co mocno zniszczył sporo sprzętu, ale o tym później. Jechało mi się od początku na prawdę dobrze. Czułem jak noga podaje (czy to zasługa maści rozgrzewającej od Tadeusza?) i na błotku opony NN dobrze trzymały. Na zjazdach nie traciłem tak wiele jak ostatnio, a jak przychodziło wypłaszczenie, to miałem sporo energii by pogonić do przodu do kolejnej grupki.
Dzięki temu wynik całkiem niezły - chyba najlepszy w tym roku :)
Co do sprzetu:
- nowe metaliczne klocki zjechane ok 70%,
- suport na wymianę,
- kółeczka przerzutki na wymianę,
- łańcuch XT do wyrzucenia,
WYNIKI:
Dystans - 65 km
1141m różnicy poziomów
Czas - 04:05
OPEN - 130/494
M3 - 41/184
* W strefach:
I [103-132] - 7%
II [ 132-150] - 36%
III [150-188] - 57%
Dzięki temu wynik całkiem niezły - chyba najlepszy w tym roku :)
Co do sprzetu:
- nowe metaliczne klocki zjechane ok 70%,
- suport na wymianę,
- kółeczka przerzutki na wymianę,
- łańcuch XT do wyrzucenia,
WYNIKI:
Dystans - 65 km
1141m różnicy poziomów
Czas - 04:05
OPEN - 130/494
M3 - 41/184
* W strefach:
I [103-132] - 7%
II [ 132-150] - 36%
III [150-188] - 57%


