Komentarze (5)

Miałem jeszcze całkiem niedawno właśnie takie na oku. Neoprenowe ochraniacze faktycznie chronią przed przemakaniem i dodatkowo izolują, lecz niestety nie izolują od metalowego bloku, który wpięty w pedał odprowadza ciepło na zewnątrz skutecznie wyziębiając stopę. Tutaj muszę spróbować patentu z gazetą pomiędzy podeszwą, a wkładką jako dodatkowa izolacja, albo włożyć w buty jeszcze jedną parę piankowych wkładek.
Pozdrower.

alex 15:59 poniedziałek, 28 grudnia 2009

Na nogi proponuję ochraniacze z neopranu. Kupiłem takie i nawet przy -15C dały radę,

Moonspell79 15:10 niedziela, 27 grudnia 2009

Od Łuczniczki do Mostowej znam tą ścieżkę bardzo dobrze, często wracam z pracy dla odmiany południowym brzegiem Brdy. Szybka ścieżka, tylko trzeba na pieszych uważać i na zakręt przy przystanku tramwajowym (tam gdzie już asfalt) ;-)
Natomiast odnośnie parku nad Starym Kanałem, to niemalże okolice mojego domu. Mieszkam trochę wyżej na Jarach ;-)
Co do ubioru, jak ostro ruszę i się szybko rozgrzeje to rękawiczki dają radę. Większym problemem są jednak stopy, które notorycznie marzną mi od bloków, pomimo dwóch par skarpet.
Pozdrower ;-)

alex 12:56 niedziela, 27 grudnia 2009

Hej,
Jak wyglada moja droga do pracy? Z wyżen jadę chodnikiem do Ronda Torunskiego, tam przejezdzam do Luczniczki drogą rowerową, która jadę dalej nad Brdą i wyjeżdzam na ul Grodzkiej. Tam do Mostowej i tu dopiero wjeżdzam na ulicę Focha, którą jadę tylko do Ronda Grunwaldzkiego. Tam nad kanałem bydgoskiem i do pracy już blisko. Tak więc jak widzisz mało ulic,a w takich warunkach jak sobię radzę? Wolę oczywiście, aby było mroźno -5C optymalnie i świeży śnieg, ale jak się dobrze ubierzesz to wytrzymasz -16C. W zeszła niedzielę 2,5h po lesie śmigaliśmy przy temeperturze -15C , jedyne co zawiodło to rękawiczki.
Błoto i śnieg, w takich warunkach ćwiczy się technikę jazdy, kordynację i pośligi kontrolowane i te nie kontrolowane :)

Moonspell79 16:56 środa, 23 grudnia 2009

Zastanawiam się którędy jeździsz w takich warunkach do pracy? Prędkości średnie raczej sugerują, że jeździsz asfaltem. Ja generalnie unikam Fordońskiej i od Opery jeżdżę bulwarami przy Brdzie, aż do mostu Pomorskiego, gdzie dalej aż do wiaduktów jadę chodnikiem. Za wiaduktami wjeżdżam na ulicę, ale tylko przy dobrych warunkach. Gdy pada, jest mokro lub mgła jadę dalej chodnikiem.
Jak sobie radzisz w obecnych warunkach, przy nawierzchni pokrytej śniegiem i błotem? Ja raczej nie mam odwagi wjechać w tych warunkach na asfalt w ruchliwej arterii.

alex 09:17 wtorek, 22 grudnia 2009
Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa lisze

Dozwolone znaczniki [b][/b] i [url=http://adres][/url]