Wieczorna przejażdzka do Piecek
Środa, 14 stycznia 2009
· Komentarze(1)
Kategoria Wycieczki
Start o 17:30 i ciekość jak sprawują się moje 2 lampki (2 x 1W). Okazuje się, że dają całkiem nieźle i można w całkowitej ciemności jeździć. Oczywiście wab ze swoimi lampkami, może samochody osobowe spychać do rowu :)
Początkowo wszystko fajnie, bo asfalt lekko przetarty, ale potem zaczynają się płyty i śliskoooooo. Prędkość spada do max 10km/h. Co chwila tylne koło leci na bok. Na szczęście tuż za obwodnicą droga szutrowa i prędkość całkiem zacna. Nie sądziłem, że wieczorem może się tak fajnie jechać.
Jezioro w Pieckach zamarznięte, ale nie próbowałem po nim jeździć :) choć ślady opon samochodów widoczne.
Na szczęście obyło się bez gleby. Super wycieczka :))
Początkowo wszystko fajnie, bo asfalt lekko przetarty, ale potem zaczynają się płyty i śliskoooooo. Prędkość spada do max 10km/h. Co chwila tylne koło leci na bok. Na szczęście tuż za obwodnicą droga szutrowa i prędkość całkiem zacna. Nie sądziłem, że wieczorem może się tak fajnie jechać.
Jezioro w Pieckach zamarznięte, ale nie próbowałem po nim jeździć :) choć ślady opon samochodów widoczne.
Na szczęście obyło się bez gleby. Super wycieczka :))


